Turcja 2016

Witajcie! Mam dzisiaj dla Was krótką relację ze spontanicznego wyjazdu do Turcji. Zimą cały czas myślałam o takim wyjeździe, planowałam powrót do mojego ukochanego hotelu, ale wydarzenia w połowie lipca nieco zmieniły mój punkt widzenia, czego nie można było powiedzieć o mojej rodzinie i znajomych, którzy nawet nie chcieli słyszeć o moim wyjeździe na ulubioną Riwierę. Zaczęłam szukać miejsc w hotelach na Balearach, niestety żaden dostępny hotel nie spełniał moich oczekiwań.
Dzień przed planowanym wyjazdem poszłam do biura podróży i na 20 godzin przed wylotem „upolowałam” super ofertę do fajnego hotelu! To był totalny spontan. Nie miałam zrobionych zakupów, ani tym bardziej nie byłam spakowana. Na szczęście udało mi się wszystko ogarnąć w niecałe 4 godziny i spakowane walizki czekały na wyjazd 🙂 W domu nikt nie był zadowolony z kierunku mojej podróży, ale ja byłam spokojna co do mojego bezpieczeństwa. Byłam w Turcji już wiele razy, raz sytuacja wewnętrzna była lepsza, raz gorsza, ale zawsze bezpieczeństwo turystów było stawiane na pierwszym miejscu. I tym razem było tak samo. Na lotnisku zwiększyli kontrole, w samych kurortach było bardzo spokojnie. Nie bałam się również pojechać do oddalonej o około 50 km od hotelu Alanyi – niestety z tego wyjazdu nie mam żadnych zdjęć, wymyśliłam sobie wycieczkę w godzinach najgorszego upału, przez co byłam kompletnie wykończona po dojściu kilku kilometrów na przystanek, nie mówiąc już o chodzeniu po Alanyi 😉

Wyjazd uważam za udany! Pogoda dopisała, woda w morzu miała wymarzoną temperaturę. Hotel czysty, elegancki, jedzenie przepyszne – jedynym minusem była obsługa, która nie mowila po angielsku. Trzeba było sobie radzić z ubogim zasobem tureckiego oraz niemieckiego 😉 Obiecalam sobie, że zacznę się uczyć tureckiego, żeby następnym razem nie było takich nieprzyjemnych sytuacji 🙂

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyjazdu! 🙂

Przed wylotem

 

 

 

 

 

 

Turecka herbata

 

 

 

 

 

Widok na hotel z plażowego pomostu

 

 

You may also like

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *