ShinyBox – sierpień 16

DSC04957copy-7

Witajcie! Dzisiaj mam dla was zdjęcia produktów z najnowszego ShinyBox. Długo zastanawiałam się nad kupnem, ale w końcu zdecydowałam się na subskrypcję – przekonała mnie do tego promocja, podobno w przyszłym miesiącu pudełko ma przyjść w rozmiarze XXL. Nie wiem, czy wszystkie produkty będą pełnowymiarowe, czy będzie ich po prostu więcej – okaże się w przyszłości 😉

 

 

 

Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam otwierając pudełko był krem do rąk. Jednocześnie się ucieszyłam jak i rozczarowałam, ponieważ na fanpage’u Shinybox ekipa obiecywała coś borówkowego. Uwielbiam borówki i na taki zapach też liczyłam, niestety otrzymałam zapach żurawiny. Pachnie bardzo średnio, ale szybko się wchłania i dobrze nawilża. Opakowanie jest malutkie i mało wydajne. Użyłam go raz i niewiele mi zostało… Jednak ogólne odczucia – na plus. Myślę, że kupię go w wersji borówkowej, żeby sprawdzić zapach 😉 Cena za 25 ml jest dość wysoka – 23 zł. Jest to produkt pełnowymiarowy.

 

 

Gratis otrzymałam próbkę peelingu. Nie zdążyłam go jeszcze wypróbować, ale myślę, że przyda się na jakimś wyjeździe (mam nadzieję, że pachnie lepiej niż krem do rąk 😉

 

 

Nawilżający krem na dzień. Strzał w dziesiątkę! Akurat kończy mi się krem na dzień. Według producenta przy regularnym stosowaniu kremu nasza cera powinna być promienna i pełna energii. Znikną też przebarwienia i drobne zmarszczki, a skóra będzie odżywiona. Opakowanie jest duże, ma aż 50 ml – cena 30 zł. Jak na krem do twarzy – nie jest źle:) Jest to produkt pełnowymiarowy.

 

Najbardziej nietrafiony produkt. Szampon do włosów kręconych… Sugeruję się polską naklejką umieszczoną z tyłu opakowania. Zapach szamponu – dla mnie mało przyjemny. Mnie się nie przyda, oddam chłopakowi, któremu delikatnie kręcą się włosy. 5 zł za 75 ml. Jest to produkt w rozmiarze travel.

 

Odżywka do włosów Joanna o zapachu kokosa. Z chęcią ją wypróbuję! Oby tylko zapach kokosa nie rozprzestrzeniał się po całej łazience, bo średnio za nim przepadam. Mam nadzieję, że ułatwi rozczesywanie włosów i sprawi, że będą gładkie i lśniące, tak jak obiecuje producent 😉 150g za 7 zł. Jest to produkt pełnowymiarowy.

 

Żel pod prysznic Biały Jeleń. Uwielbiam całą serię żeli pod prysznic, mydeł. Nie wywołują alergii przy mojej wrażliwej skórze, a do tego świetnie myją pędzle! Gdy zabraknie mojego ulubionego żelu kolagenowego, którym czyszczę pędzle do makijażu, zamiennie używam Białego Jelenia. Jeszcze nigdy nie zniszczył włosia – ani naturalnego, ani syntetycznego. Radzi sobie nawet z Beauty blenderem 🙂 250 ml za 10 zł. Jest to produkt pełnowymiarowy.

 

Na koniec tabletki Vitotal dla kobiet. Codzienna dawka potrzebnych witamin i minerałów. Taki suplement zawsze się przyda, aby zachować zdrowie. 23 zł za opakowanie 30 tabletek. Jest to produkt pełnowymiarowy.

 

Jestem pod wrażeniem, że w pudełku znalazło się aż 5 produktów pełnowymiarowych! Mimo iż nie wszystkie trafiły w mój gust i potrzeby, pudełko oceniam na mocne 4/5. Nie mogę się już doczekać kolejnego boxa oraz wypróbowania nowych kosmetyków.

Jeśli spodobała Wam się moja recenzja lub po prostu jesteście ciekawe produktów i chcecie je wypróbować, możecie zamówić swoje własne pudełko ShinyBox klikając tutaj.

A Wy zamawiacie tego typu boxy? Jeśli tak, to jakie polecacie?

You may also like

2 komentarze

  1. Szału nie ma 🙁 nie zamawiam Shiny już prawie od roku i się cieszę. Zostałam na razie tylko przy ChillBoxie choć i dziewczyny będą miały teraz przerwę. Może przerzucę się na PrettyBoxa 🙂
    Szkoda, że krem średnio pachnie :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *