Studniówka

8 lutego bawiłam się na swojej studniówce. Przygotowania trwały już od listopada, kiedy to dobieraliśmy się w trójki i zaczynaliśmy próby poloneza. Z każdym dniem szło nam coraz lepiej. Tematem przewodnim była Narnia. Aula została wystrojona w baśniowym klimacie. Wszędzie było biało-niebiesko, zimowa kraina Narnii. Nie zabrakło też lampy, przy której Łucja spotkała się z Tumnusem, a także szafy, przed którą można było wejść.

Studniówkę rozpoczęło przywitanie nauczycieli. Utworzyliśmy szpaler od pokoju nauczycielskiego aż do auli i witaliśmy grono pedagogiczne oklaskami. Następnie zatańczyliśmy poloneza. Na próbach wyglądało to zwyczajnie, jednak kiedy wszystkie dziewczyny były ubrane w białe koszule, czarne spódnice oraz czarne buty, a chłopacy byli w garniakach, widok zapierał dech w piersiach. Pomyślałam sobie:”To już. Teraz. Tak na poważnie. Jestem tegoroczną maturzystką. Za 89 dni matura. I wszystko się skończy. Nie będzie już tych charakterystycznych lekcji fizyki, pogaduszek na matmie, dziwnych i śmiesznych rozmów w szatni na wf-ie, spotkań w auli, plotek, wykręcania się od kartkówek, przekładania sprawdzianów. Wszystko to odejdzie. Pozostaną tylko wspomnienia. Trzeba będzie zacząć dorosłe życie. Brać odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny. Wybrać kierunek, w jakim chce się iść w życiu.” Na szczęście powstrzymałam łzy. Będę tęsknić za tym wszystkim, za tymi ludźmi. Za tym miejscem. Mimo iż codziennie rano siarczyście przeklinam, że muszę ruszyć tyłek z łóżka i stawić się na lekcjach o 8.00 to tak naprawdę bez tego moje życie będzie puste. Z jednej strony nie mogę się doczekać najdłuższych wakacji w życiu, z drugiej chcę, aby klasa maturalna trwała wiecznie.

Polonez odbył się bez większych komplikacji. Po nim otrzymaliśmy lampkę szampana, Pani Dyrektor wygłosiła przemówienie, wznieśliśmy toast. Kolejnym punktem programu było przypinanie plakietek studniówkowych, każda klasa miała inne, które zamówiła sobie w grudniu. Po części oficjalniej można było się przebrać w studniówkowe kreacje. Dużo czasu zajęło mi szukanie materiału na moją wymarzoną sukienkę. Kiedy jednak w końcu go znalazłam, od razu pobiegłam do mojej krawcowej z projektem. Kiedy odbierałam już gotową suknię nie kryłam wzruszenia i euforii. Nie mogłam uwierzyć, że wygląda dokładnie tak, jak sobie wyśniłam. Do tego tata kupił mi piękne pantofelki. Staromodna biżuteria pochodziła z toaletki mojej babci. Wyglądałam jak Kopciuszek na balu. Moje marzenie z dzieciństwa się spełniło.

Po kolacji nadszedł czas na pierwsze tańce, grupowe zdjęcia a także część artystyczną. Nigdy wcześniej tak się nie uśmiałam! Program był absolutnie cudowny! Najpierw 3B zatańczyła w starych eleganckich strojach, następnie obejrzeliśmy zabawny film na temat matury. Aktorami byli uczniowie klas: 3B i 3H. Po tym nadszedł czas na wybór króla i królowej balu. Wybieranie ich polegało na losowaniu nazwisk ze szklanych kuli. W nagrodę zatańczyli samotnie na parkiecie. Później chłopacy pokazali nam swój układ do piosenki „Boom boom boom”. PŁAKAŁAM ZE ŚMIECHU. Byli fantastyczni, doczekali się oklasków na stojąco i zostali poproszeni o bis.

Resztę wieczoru spędziłam na wspaniałej zabawie w gronie moich znajomych i przyjaciół. Bal skończył się po 3 i trzeba było wracać do domu. Żałuję, że impreza nie mogła trwać do białego rana, ponieważ zabawa była szampańska.

Z moją siostrą Lolą <3

Tutaj już się przebrałam w drugą sukienkę 🙂 Lola również:)

You may also like

30 komentarzy

  1. Piękna studniówka! 😀
    Fajny opis. Zdjęcia również (chociaż to ostatnie mogłaś sobie podarować 😛 Wiem, że Ty wyszłaś na nim ładnie, ale my z Żytem okropnie xD).
    Było cudownie. Z chęcią bym to jeszcze powtórzyła.

    Coś mi się przypomniało:
    "Idę na studniówkę, bo jeszcze 89 dni do matury. To takie logiczne." xD

    Głowa do góry! Buziaki, Lola.

  2. Zazdroszczę Ci tego, że będziesz miała co wspominać po liceum. Z tego co piszesz wywnioskować mogę, że masz super klasę i dobry z nią kontakt. Moje relacje z klasą, mimo, że polepszyły się względem pierwszej klasy, dalej nie są takie jakbym chciała, moja klasa (18 osób, w tym 17 dziewczyn) jest bardzo podzielona. Do tego dojeżdżam do szkoły z koleżanką, z większego do mniejszego miasta, w którym wszyscy się znają od dziecka, dlatego tym trudniej było nam się zaklimatyzować. Szczerze wątpię bym jakoś specjalnie tęskniła za tą klasą. Tęsknić to pewnie będę za samą szkołą, za obowiązkami, które w porównaniu do obowiązków na studiach okażą się pewnie banalnie śmieszne. 🙂
    No nic, tak w ogóle to świetnie wyglądałaś! 🙂 Ciekawy pomysł z tą Narnią. 🙂
    Pozdrawiam :*

  3. miałaś świetną fryzurę i niezwykle balową suknię, bardzo fajnie;)
    ooj studniówka to niezwykła impreza, ja swoja miałam już ponad rok temu i miło do niej wracam:)

  4. Nareszcie mogę dodać Cię do obserwowanych. 🙂 Ah jakie to cudownie uczucie. 😉 Niedawno założyłam tutaj swojego bloga, już od jakiegoś czasu obserwuję Twój blog na bieżąco, jesteś taka cudowna kobietką, że uwielbiam Cię pod każdym względem. 🙂 Jesteś moja najwspanialszą inspiracją, za każdym krokiem zachwycasz mnie coraz bardziej. 🙂 Chciała bym być taka jak Ty – czyli idealna w każdym calu. 🙂 Nie pomyśl sobie, że słodzę Ci od tak sobie, piszę to prosto z serca bo jesteś wartościową osobą dla mnie. :* Od razu zapraszam na swój blog, który dopiero "raczkuje" na którym będę pokazywała moje wyroby uszyte przeze mnie i nie tylko. 🙂 :*

    Pamiętaj kochana że już zdobyłas moje serce. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *